W sobotę wieczorem w Starogardzie Gdańskim doszło do incydentu z udziałem mężczyzny, który uszkodził zaparkowany samochód i zachowywał się agresywnie wobec kierowców mijających go pojazdów. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 21:00, gdy jeden z członków rodziny policjanta użytkował rozbity pojazd. Wykonujący obowiązki poza służbą przewodnik psa służbowego z gdańskiej komendy przybył na miejsce i podjął interwencję.
Co dokładnie się wydarzyło?
Wskazany mężczyzna bez koszulki kopiąc i uderzając uszkodził samochód znajdujący się przed posesją. Jego zachowanie stało się nieracjonalne, ponieważ zaczął gonić przejeżdżające pojazdy i wykrzykiwać wulgarne treści. Osoby z najbliższego otoczenia zgłosiły zdarzenie, co doprowadziło do pojawienia się funkcjonariusza na miejscu.
Uszkodzony pojazd w tamtym czasie użytkował członek rodziny policjanta. Do zdarzenia doszło 29.08.2026 r. po godzinie 21:00. Miejsce akcji to Starogard Gdański.
Jak zareagował funkcjonariusz?
Interweniujący poza służbą przewodnik psa służbowego, sierż. Dawid Uwijała, natychmiast ruszył pod wskazany adres. Po przybyciu zauważył agresywnie zachowującego się mężczyznę i rozpoczął za nim pościg w celu zapobieżenia dalszym zagrożeniom. Funkcjonariusz obezwładnił mężczyznę i przekazał go policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim. Działania miały na celu ochronę mieszkańców i bezpieczeństwo osób znajdujących się w rejonie zdarzenia.
Co robić w podobnej sytuacji?
W przypadku obserwacji agresywnego zachowania wobec osób lub mienia właściwe jest powiadomienie służb porządkowych. Unikanie bezpośredniej konfrontacji zmniejsza ryzyko eskalacji. Informacje o przebiegu zdarzenia i miejscu zdarzenia pomagają funkcjonariuszom działać skuteczniej.
Świadkowie powinni pozostać w bezpiecznej odległości i przekazać przybyłym służbom dostępne dane, na przykład opis osoby i kierunek, w którym się oddaliła. Zachowanie spokoju ułatwia określenie okoliczności i szybkie przejęcie sprawy przez policję.
Jakie konsekwencje prawne spotkały zatrzymanego?
Zatrzymanym okazał się 33-letni mieszkaniec powiatu tczewskiego. Wobec mężczyzny przedstawiono zarzut uszkodzenia rzeczy. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.