W nocy z niedzieli na poniedziałek policjanci z Komisariatu Policji II w Gdańsku zatrzymali kierowcę Audi, który przejechał przez przejazd kolejowy mimo sygnalizacji czerwonego światła, gdy rogatki nie były jeszcze w pełni opuszczone. Funkcjonariusze podjęli kontrolę drogową i przeprowadzili badanie trzeźwości. Test wykazał około blisko 1 promil alkoholu w organizmie kierującego. Sprawdzenie w policyjnych systemach ujawniło, że mężczyzna miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Jak przebiegało zatrzymanie?
Policjanci zauważyli samochód na ul. Nowy Świat i zatrzymali go do kontroli po zauważeniu przejazdu przez zamknięty przejazd z sygnalizatorem na czerwonym świetle. Podczas legitymowania okazało się, że kierowca to 24-letni obywatel Białorusi. Po badaniu trzeźwości mężczyzna został doprowadzony do jednostki policji celem dalszych czynności.
Jaki wyrok zapadł?
Wobec zatrzymanego zastosowano tryb przyspieszony, który przewiduje postawienie sprawcy przed sądem w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Już następnego dnia Sąd skazał go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzeczono też środek o charakterze majątkowym — 10 000 zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej — oraz dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Dlaczego zastosowano tryb przyspieszony?
Tryb przyspieszony został użyty ze względu na zatrzymanie sprawcy i poważny charakter naruszeń przepisów ruchu drogowego. Procedura ma umożliwić szybkie rozpatrzenie sprawy i natychmiastowe wymierzenie kary wobec osób stwarzających zagrożenie na drodze. Policja podkreśliła brak zgody na łamanie przepisów i zapowiedziała częstsze korzystanie z tej formy postępowania w odpowiedzi na wzrost liczby podobnych czynów.