W oświadczeniu opublikowanym przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku 5 kwietnia 2024 Dariusz Chmielewski odniósł się do wpisów publikowanych w mediach społecznościowych przez Igora Strzoka‑Lewickiego, który pełnił funkcję Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w latach 2019–2023. Tekst wskazuje, że część wypowiedzi poprzednika przekracza granice merytorycznej krytyki i zawiera rzekome nieprawdziwe zarzuty uderzające w urząd, jego pracowników oraz osobę obecnego konserwatora.
Jakie zarzuty stawia obecny konserwator?
Dariusz Chmielewski podkreślił, że wpisy Igora Strzoka‑Lewickiego mają formę oskarżeń o działania niezgodne z prawem oraz o powiązania z deweloperami. W oświadczeniu przytoczono określenia stosowane w publikacjach byłego konserwatora, między innymi opis prac nad zabytkami jako „zalegalizowanego procederu niszczenia zabytku” oraz nazywanie dokumentacji „poświadczeniem nieprawdy”. Obecny PWKZ ocenia, że takie sformułowania mogą naruszać dobra osobiste pracowników urzędu i jego własne.
Szef WUOZ zaznaczył jednocześnie, że ocena decyzji administracyjnych należy do obywateli, jednak w tym przypadku granica dopuszczalnej krytyki została przekroczona. W zależności od treści konkretnych wpisów zapowiedziano analizę prawną i ewentualne kroki przewidziane przepisami prawa cywilnego lub karnego.
Jaki jest kontekst ustaleń dotyczących urzędu?
Nowe kierownictwo WUOZ przedstawiło bilans otwarcia pracy urzędu po zmianie na stanowisku konserwatora. Według przedstawionych ustaleń odsetek spraw rozpatrywanych nieterminowo wzrósł z około 3% przed 2019 rokiem do około 47% w okresie objętym kadencją byłego PWKZ. W komunikatach wskazano też przykłady utraty dotacji z powodu braku odbiorów prac w wymaganych terminach, m.in. przy willi przy ul. Orzeszkowej 2 w Gdańsku oraz przy obiekcie zespołu klasztoru Benedyktynek w Żarnowcu.
W dokumencie pojawiły się informacje o wystawieniu wobec byłego konserwatora ośmiu mandatów na łączną kwotę ponad 20 tys. zł oraz o około 20 zawiadomieniach do prokuratury, które pozostawały bez dalszego skutku. Wojewoda potwierdził jednak, że dotychczasowe decyzje administracyjne wydane przez urząd pozostają w mocy, mimo stwierdzonych uchybień formalnych.
Co na to były konserwator?
Igor Strzok‑Lewicki publicznie odpowiedział na oświadczenie, określając je jako „atak” i zapowiadając, że odniesie się szczegółowo do przedstawionych zarzutów. W swojej reakcji podniósł pytania o zakres krytyki wobec byłych urzędników i o jej wpływ na możliwość wykonywania zawodu architekta poza regionem.
Warto zauważyć, że oświadczenie obecnego PWKZ zostało opublikowane na profilu urzędu na Facebooku z wyłączoną możliwością komentowania, co uczyniło dokument publicznie dostępnym, lecz pozbawionym bezpośredniej dyskusji pod wpisem.
Jeżeli były konserwator posiada dowody na nieprawidłowości, obecny szef WUOZ wezwał do zgłoszenia ich odpowiednim organom administracji lub organom ścigania; na dzień publikacji oświadczenia takie zawiadomienie nie wpłynęło.