W nocy z minionego weekendu policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku zatrzymali na ul. Góralskiej kierującego Volkswagenem. Do kontroli doszło po godzinie 3:00. Funkcjonariusze ustalili, że pojazd był wcześniej skradziony, a na nim zamontowano tablice rejestracyjne pochodzące z innego auta.
Co ujawniła kontrola?
W czasie sprawdzeń w policyjnych systemach wyszło na jaw, że zatrzymany ma cofnięte uprawnienia do kierowania wydane decyzją Urzędu Miasta Gdańsk. Tablice na pojeździe należały do samochodu, który mężczyzna pożyczył od znajomego i potem porzucił. Samochód, którym jechał, policja przypisała do kradzieży z nocy z 2 na 3 października w Gdyni. W aucie funkcjonariusze zabezpieczyli na siedzeniu pasażera substancję rozpoznaną jako marihuana. Zatrzymanego przewieziono do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań mających ustalić, czy kierował pod wpływem środków odurzających.
Jakie zarzuty przedstawiono?
37-latek usłyszał zarzuty obejmujące kradzież z włamaniem, zaboru tablicy rejestracyjnej, posiadania środków odurzających oraz kierowania pojazdem pomimo cofniętych uprawnień. Za te przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd może podwyższyć wymiar kary o połowę, ponieważ zatrzymany działał w warunkach recydywy, co oznacza możliwość wymierzenia kary do 15 lat więzienia.
Co robić przy podejrzeniu skradzionego pojazdu?
W sytuacji podejrzanej warto powiadomić policję i nie podejmować samodzielnej interwencji. Przydatne informacje to dokładne miejsce i czas obserwacji oraz numer rejestracyjny lub cechy pojazdu. Takie dane pomagają funkcjonariuszom w ustaleniu pochodzenia auta i ewentualnym zatrzymaniu sprawcy.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.