W miniony poniedziałek po godz. 15.00 na ul. Franciszka Hynka w Gdańsku doszło do zdarzenia drogowego. Uczestnik kolizji uniemożliwił kierowcy dalszą jazdę i zgłosił zdarzenie na policję. Funkcjonariusze ustalili tożsamość osób biorących udział i sprawdzili trzeźwość kierowcy Volkswagena Tiguana.
Jak doszło do kolizji?
Kierujący Volkswagenem, podczas cofania, zderzył się z innym samochodem. Jeden z uczestników zdarzenia zabezpieczył kluczyki od Tiguana, co uniemożliwiło dalszą jazdę pojazdem. Na miejscu policjanci wykonali niezbędne czynności i potwierdzili, że kierowca był nietrzeźwy.
Jakie były wyniki badania i jakie zarzuty postawiono?
Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie kierowcy. 48-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Na osobę obciążoną takim zarzutem nałożone mogą zostać kary przewidziane w kodeksie karnym, w tym pozbawienie wolności, utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów, sądowy zakaz kierowania oraz grzywna; w komunikacie wskazano, że za ten czyn grozi kara do 3 lat więzienia.
Co zrobił świadek i jakie są praktyczne wskazówki?
Świadek zdarzenia zabezpieczył kluczyki kierowcy i zawiadomił policję, co umożliwiło zatrzymanie sprawcy i wyjaśnienie okoliczności. W podobnych sytuacjach działanie uczestnika zdarzenia polegające na uniemożliwieniu kontynuowania jazdy oraz zgłoszeniu incydentu pomaga ograniczyć zagrożenie na drodze i ułatwia prowadzenie postępowania przez służby.
Funkcjonariusze doprowadzili zatrzymanego do komisariatu, a samochód sprawcy został odholowany na policyjny parking.