Wczesnym wieczorem 23 września na ul. Lawendowe Wzgórze w Gdańsku patrol grupy Speed podjął interwencję wobec osoby prowadzącej elektryczny jednoślad bez włączonych świateł. Funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, lecz kierujący przyspieszył i zaczął uciekać po ulicy oraz po chodniku między pieszymi. Po przejechaniu fragmentu trasy mężczyzna wjechał w schody z podjazdem w kierunku ul. Guderskiego, wykonał ostry skręt, stracił panowanie nad pojazdem i upadł.
Jak doszło do zatrzymania?
Radiowóz znajdował się bezpośrednio za uciekającym jednośladem i po upadku patrol zablokował możliwość dalszej jazdy, wykorzystując pojazd służbowy jako środek przymusu bezpośredniego. Osoba zatrzymana nie doznała obrażeń. Po zdjęciu kasku okazało się, że to nieletni; sprawdzenie w systemach wykazało, że ma mniej niż 14 lat. Chłopiec został przekazany pod opiekę ojca, a elektryczny motocykl trafił na policyjny parking.
Co wykazała kontrola pojazdu?
Przy pojeździe przeprowadzono oględziny, które wykazały, że motocykl nie był dopuszczony do ruchu i nie posiadał obowiązkowej polisy OC. Na pojeździe znajdowała się zamontowana imitacja tablicy rejestracyjnej, a jej oznaczenie numeryczne odpowiadało rzeczywistej tablicy przypisanej do motocykla o pojemności 600 cm3. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd i odholowali go na parking policyjny.
Jakie zarzuty postawiono i jakie są możliwe konsekwencje?
Nieletni usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, używania przerobionej tablicy rejestracyjnej, kierowania bez wymaganych uprawnień oraz jazdy bez włączonych świateł. Jeszcze tego samego dnia ma zostać przesłuchany. O jego dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
W przypadku osoby dorosłej za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara do 5 lat więzienia. Taka sama górna granica przewidziana jest za używanie przerobionej tablicy rejestracyjnej. Postępowanie wobec nieletnich będzie prowadzone zgodnie z przepisami dotyczącymi odpowiedzialności młodocianych.